Domowa pizza

Kto z nas jej nie lubi…? Wczoraj kiedy zamówiłyśmy na lunch do pracy każdy tylko przechodził i mówił „ale ładnie pachnie”, „czułem już na dole, że ktoś je pizzę”. Lubię tą na cienkim cieście, lubię na grubszym, z patelni w Pizza Hut. Najbardziej jednak lubię taką, którą kiedyś robiła moja Mama z książeczki z 1986 roku:). To było bardziej takie ciasto drożdżowe z pieczarkami, kiełbasą. Nie do końca potrafię odtworzyć ten smak, może tajemnica to serce i ręce Mamy:)  Zostawiam przepis i życzę udanej soboty.

IMG_9148.JPG

Czytaj dalej

Ciastka orzeszki na Ostatki

Dziś zamieszczam przepis na ciastka orzeszki z kremem. Ciasteczka bardzo efektownie prezentują się na talerzu i są łatwe w wykonaniu. Wielu z Was doskonale pamięta je z  dzieciństwa-z przyjęć komunijnych, wesel czy Świąt Bożego Narodzenia. Kiedyś pieczono je w specjalnych blaszanych formach, dziś można zakupić maszynkę do pieczenia orzechów i w 3 minuty mieć kruche łupinki. Oczywiście jeśli ktoś z Was ma jeszcze gdzieś tradycyjną orzesznicę- przypomina blaszaną patelnię z wgłębieniami, to polecam spróbować. Opcja z blachą najlepiej sprawdza się przy piekarnikach gazowych. Przepis na krem jeszcze z „czasów PRL-u”, ale u mnie w rodzinie najlepiej się sprawdza. Łakomczuchy zapraszam dalej:)

IMG_9017.JPG

Czytaj dalej

Azja od kuchni i food pharmacy…moje odkrycia

Wspominałam Wam ostatnio, że sięgnęłam po pozycję książkową “Japonki nie tyją i się nie starzeją”. Tak się wciągnęłam, że oprócz o kuchni japońskiej zaczęłam też czytać o chińskiej kuchni pięciu przemian. Wiosna to dobry czas, aby coś zmienić w swoim stylu jedzenia. Nie jestem fanką diet, raczej wychodzę z założenia, że o sposób żywienia trzeba dbać przez całe życie i że od czasu do czasu  możemy sobie pozwolić na małe grzeszki…a czasem i na większe:) W ręce wpadła mi też świetna pozycja „Food Pharmacy”-Opowieść o jelitach i dobrych bakteriach zalecana wszystkim, którzy chcą trafić przez żołądek do…zdrowego życia. Tej książki nie da się przedawkować! 

IMG_7115.JPG

Czytaj dalej