Fit ciasta na późną jesień

Późna jesień to czas kiedy częściej mamy ochotę na coś słodkiego, pysznego, na filiżankę gorącej kawy czy czekolady. Za moment Święta gdzie też nie oszczędzamy się zbytnio przy stole, a potem Sylwester gdzie zastanawiamy się jak tu wcisnąć się w sukienkę i zmienić całe swoje życie o 180 stopni;) Dla łasuchów mam dziś dwa przepisy na ciasto marchewkowe i fasolowe brownie. Nie są całkowicie bez tłuszczu i cukru, ale na ile to możliwe są lżejsze od tych tych tradycyjnych i mają ciekawy smak:)

IMG_9404

Czytaj dalej

Wspomnienie ciepłych dni…

Październik nas rozpieszcza, zresztą i wiosna i lato były piękne…Trochę tych pięknych  szczególnie kwiatowych motywów udało mi się utrwalić na obrazach. Dziś zamieszczam zdjęcia kilku. Pewnie już niedługo przyjdzie nam z utęsknieniem wspominać te słoneczne chwile…”drzewa w purpurze ostatni dają nam schron…I w liści chmurze idziemy przez parku głusz. Jesienne róże więdną już…”

IMG_9397.JPG

Czytaj dalej

Sposób na życie…pole lawendy

 

Kiedyś już Wam wspominałam, że chciałabym odwiedzić pole lawendy na Mazurach, oczywiście Prowansja w czerwcu, kiedy lawenda kwitnie najpiękniej to byłoby spełnienie najskrytszych marzeń. Pewnego dnia trafiłam jednak na pole lawendy znacznie bliżej niż w Prowansji…ba znacznie bliżej niż na Mazurach i na historię Pani Hani, która od kilu lat prowadzi hodowlę lawendy Lisie pole w Bieniądzicach.

IMG_20180623_141502.jpg

Czytaj dalej

Góry Świętokrzyskie na weekend

Na moim blogu pojawił się kilka lat temu już jeden wpis o Górach Świętokrzyskich-Hit the road- Góry Świętokrzyskie. Postanowiłam w tym roku wrócić w to miejsce na trochę dłużej-w majówkę nie ma tam jeszcze tłumów turystów, krajobrazy są piękne, lokalna kuchnia pyszna i jeśli ktoś lubi atmosferę niczym z książek o Panu Samochodziku-ruiny, zamki, legendy to to miejsce jest jak najbardziej dla niego. Przy okazji stwierdziłam, że potrzebuję trochę relaksu i wyciszenia dlatego wybraliśmy SPA w pobliżu Kielc –Hotel Odyssey. Góry Świętokrzyskie to doskonałe miejsce dla miłośników wycieczek zarówno pieszych jak i rowerowych, a także dla posiadaczy innych nieco szybszych jednośladów.

IMG_9278.JPG

Czytaj dalej

Ciasto na niedzielę…pijana rodzynka

Z racji tego, że pogoda zupełnie nie wiosenna, za oknem śnieg, a wiatr wieje tak mocno jak by chciał głowę urwać…tylko promienie słońca próbują mnie oszukać, że może warto iść na spacer znów zajęłam się pieczeniem. Stwierdziłam, że jedna z moich ulubionych piosenek „The police”-„Every breath you take”…powinna teraz brzmieć „Every cake you bake”. Dzisiaj ciasto na poprawę nastroju ze sporą dawką alkoholu, a do tego kryminał Agaty Christie…. i czekamy na wiosnę, bo cóż innego pozostało…

IMG_9157.JPG

Czytaj dalej

Domowa pizza

Kto z nas jej nie lubi…? Wczoraj kiedy zamówiłyśmy na lunch do pracy każdy tylko przechodził i mówił „ale ładnie pachnie”, „czułem już na dole, że ktoś je pizzę”. Lubię tą na cienkim cieście, lubię na grubszym, z patelni w Pizza Hut. Najbardziej jednak lubię taką, którą kiedyś robiła moja Mama z książeczki z 1986 roku:). To było bardziej takie ciasto drożdżowe z pieczarkami, kiełbasą. Nie do końca potrafię odtworzyć ten smak, może tajemnica to serce i ręce Mamy:)  Zostawiam przepis i życzę udanej soboty.

IMG_9148.JPG

Czytaj dalej

Urodzinowe rurki z kremem

Dokładnie 32 lata temu był najszczęśliwszy dzień w moim życiu…choć zupełnie go nie pamiętam:) Latka lecą, czasem pojawia się łezka w oku, ale cóż innego nam pozostaje cieszyć się nimi i prosić o więcej. Kiedy byłam mała ktoś kto miał ponad 30 lat wydawał mi się taki dorosły, kiedy sama mam tyle jest zupełnie inaczej. Sprawdza się stare przysłowie „punk widzenia zależy od punktu siedzenia”. Lubię ten dzień, powoli czuć wiosnę, za dwa dni dzień kobiet, cały tydzień w kwiatach:) Dziś przepis na rurki z kremem, które zaserwowałam na urodziny. Nie powiem…są czasochłonne, ale ten smak dzieciństwa…bezcenne:)

IMG_9088.JPG

Czytaj dalej