Czy czujesz już wiosnę?

Jest takie miejsce w moim mieście, gdzie odpowiedź na postawione w tytule pytanie brzmi: zdecydowanie tak! Błękitne dywany z cebulicy syberyjskiej witają wszystkich odwiedzających park ks.bp. Michała Klepacza w Łodzi. Szkoda, że willa Reinholda Richtera po pożarze jest aktualnie w remoncie, bo kwiaty na tle willi prezentują się wręcz magicznie, można się poczuć niczym bohaterowie książki „Tajemniczy ogród”. Zapraszam zatem na wiosenny spacer:)

IMG_6907.JPG

Czytaj dalej

Czy na zamku w Oporowie straszy?

Uwielbiam zwiedzać zamki-poznawać związane z nimi legendy, podania, przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści. Tą pasją zaraził mnie mój Tata, bo właściwie od dziecka zabierał nas na takie dalsze i bliższe wycieczki, no i zawsze bardzo dużo wiedział o miejscu, do którego jedziemy, a dodam tylko, że były to przecież czasy gdzie wiedzę trzeba było czerpać z książek i własnych doświadczeń, a nie z internetu jak dziś. Uwielbiam tę aurę tajemniczości i swego rodzaju magii, która towarzyszy mi przy zwiedzaniu zamków. Jeśli tak jak ja lubicie zwiedzać zamki to polecam też moje wpisy:

Pomysł na weekend Jura Krakowsko-Częstochowska

Polska centralna -czy jest tam co zwiedzać?

Zakochaj się w Kujawach-Toruń, Ciechocinek, Golub-Dobrzyń

A dziś zapraszam na fotorelację z zamku w Oporowie. O duchach też będzie:)

IMG_6808.JPG

Czytaj dalej

Sushi…podejście pierwsze:)

Uwielbiam sushi, ale jeszcze nigdy nie robiłam go sama. Postanowiłam zatem spróbować i zrobić sobie taką małą ucztę na kolację. Moje sushi nie wyszło co prawda idealnie, muszę doszkolić się z rolowania, było też trochę zabawy z klejącym się ryżem…ale pierwsze koty za płoty:) Najważniejsze, że smakowało pysznie:)

IMG_6796.JPG

Czytaj dalej

Rolada śląska

Ostatnio królowały u mnie makarony i włoska kuchnia, ale dziś zatęskniłam za bardziej lokalnymi smakami i postanowiłam zrobić roladę śląską. Śląska kuchnia nie jest kuchnią lekką, ale za to pyszną, a rolada jest podawana szczególnie w ważne dla Ślązaków święta -chrzciny, wesela, spotkania rodzinne. Tradycyjnie serwuje się ją z modrą kapustą i kluskami śląskimi. Ja dziś postawiłam na pampuchy i ogórki kiszone, ale sądzę, że dobrze pasowałaby też kapusta czerwona z winem i miodem. Zawsze jak robię to danie przypomina mi się serial „Święta wojna” z Bercikiem, Andzią i ich przyjacielem warszawiakiem Zbyszkiem.

IMG_6782

Czytaj dalej

Na folkowo….Lipce Reymontowskie

Pierwszy naprawdę ciepły weekend tego roku to była świetna okazja, aby wyrwać się z miasta. Tym razem trafiło na Lipce Reymontowskie, niewielką wieś niedaleko Łowicza gdzie Reymont umiejscowił akcję powieści „Chłopi”. Jeśli chcecie poczuć klimat niczym z „Ranczo” to powinniście zjeść w miejscowej „Karczmie u Boryny” i zrobić sobie mały spacerek po okolicy. Lubię takie małe miejscowości-ludzie rozmawiający na ulicach, każdy każdego zna, nie ma pośpiechu i nie ma wyścigu szczurów. W takich miejscowościach jakoś czas inaczej płynie a i człowiek człowiekowi jakoś bliższy, cieplejszy, bardziej pomocny:). Polecam też chlebek z miejscowej piekarni- jest pyszny.

IMG_6707.JPG

Czytaj dalej