Drobne radości w zwykłe dni

Ostatnie miesiące nie były dla mnie łatwe, ale staram się odnajdywać w sobie radość, nadzieję i spokój. Kiedy już wiem jak szybko urywa się życie bardziej zwracam uwagę na to, aby dni nie były „byle jakie” i zawsze próbuję znaleźć chwilę dla siebie na małe, codzienne radości. Dziś dzielę się tymi małymi perełkami z ostatnich dni…czasami to co zwyczajne i najprostsze sprawia, że czujemy się szczęśliwi i bezpieczni:). Przy okazji zamieszczam też przepis na pysznego kurczaka z mango i mlekiem kokosowym oraz na polewę czekoladową- w moim odczuciu idealną:).

„Póki radość jest w nas
Słońca dłoń gładzi twarz
Warto żyć, warto śnić, warto być
Póki wciąż śpiewa ptak
Rzeka ma źródła smak
Warto śmiać, cieszyć się
Warto kochać

Gdzieś w każdym z nas
Jest dziecka ślad
Małe szczęścia
I ich smak „

Udało mi się ostatnio trochę pomalować. Miałam ochotę na leśne klimaty i tym sposobem powstało parę akwareli, potem sięgnęłam po akryle i powstała jeszcze letnia łąka i ścieżka w lesie z kwitnącymi irysami. To pewnie ta moja tęsknota za słońcem i latem…

IMG_6390.JPG

IMG_6395.JPG

IMG_6396.JPG

IMG_6478.JPG

IMG_6479.JPG

img_6403

Pomyślałam, że może nie będzie w tym roku już tak ładnych zimowych dni i że skoro choruję to chociaż zrobię parę zdjęć przez okno…lubię takie mroźne, słoneczne dni z czystym niebem. W ogóle lubię tak sobie usiąść, malować, słuchać muzyki, obserwować przyrodę przez okno, ptaki na drzewach. Ostatnio królowała u mnie ABBA, jakoś zawsze jej słucham w karnawale…

IMG_6408.JPG

Odwiedziła mnie moja Mama, nic tak nie działa dobrze na człowieka jak osoba bliska sercu:) Upiekłyśmy razem sernik:) Obiecałam Wam przepis na idealną polewę czekoladową…kiedyś znalazłam go na blogu kotlet.tv. Przepis zawiera taki mały patent, dzięki któremu polewa nie kruszy się, jest lśniąca i gładka.

Przepis na polewę

Potrzebujecie:

-pół kostki masła roślinnego

-pół szklanki cukru pudru (jest lepszy niż kryształ-łatwiej się rozpuszcza)

-3-4 łyżki kakao

-1 łyżeczkę żelatyny (nadaje połysk i elastyczność)

-2-3 łyżki wrzątku

Masło roślinne rozpuszczamy w garnuszku, dodajemy cukier puder. Całość mieszamy i czekamy aż cukier się rozpuści. Nasz garnuszek zdejmujemy z ognia, dodajemy kakao (ja lubię z Wedla), rozpuszczoną we wrzątku żelatynę i intensywnie mieszamy. Polewę studzimy i polewamy nasze ciacho. Co do sernika to jeśli tak jak ja lubicie puszysty (choć zjem ze smakiem każdy:D) to polecam serek President, ma dodatek śmietanki, który sprawia, że sernik wychodzi bardzo lekki. Serek testowałam na różnych przepisach i zawsze uzyskiwałam lekką, puszystą masę.

img_6414

img_6415

Obiecałam też przepis na kurczaka z mango i mlekiem kokosowym. Ta potrawa świetnie rozgrzewa i ma bardzo ciekawy, orientalny smak…nie wspominając o zapachu podczas gotowania:)

Przepis na kurczaka z mango i mlekiem kokosowym

Potrzebujecie: pierś z kurczaka, owoc mango, paprykę czerwoną, 2 ząbki czosnku, puszkę (200 ml) mleka kokosowego, przyprawy-curry, chilli, imbir, pieprz, sól, paprykę słodką, cukier trzcinowy oraz świeżą kolendrę.

Pierś doprawiamy solą, papryką słodką, pieprzem, curry i podsmażamy. Mango obieramy i kroimy w większą kostkę. Owoce podsmażamy na tłuszczu, posypujemy cukrem trzcinowym, imbirem i chilli. Podsmażamy również czosnek i paprykę posypaną pieprzem. Kurczaka, mango i paprykę umieszczamy w garnku, wlewamy mleko kokosowe i zagotowujemy, możemy dodać łyżkę mąki ziemniaczanej aby nieco zagęścić sos. Na koniec trochę solimy, trochę pieprzymy i dodajemy świeżo posiekaną kolendrę. Kurczak świetnie komponuje się z ryżem, ale można go też podać z kaszą kuskus.

img_6406

Z „perełek wieczornych” to udało mi się trafić na HBO na klimatyczną i dość  dobrą ekranizację powieści Agathy Christie „I nie było już nikogo”. Ten miniserial złożony oryginalnie z trzech, a na HBO z dwóch odcinków zyskał bardzo dobre oceny na filmweb-7,9. Film przedstawia losy 10 osób, które zostały zaproszone na weekend przez tajemniczych Państw Owen. To co łączy wszystkich bohaterów to fakt, że każdy z nich ma na sumieniu jakąś zbrodnię, za którą nie uniknął kary. Dodam na koniec, że dom do którego wszyscy zostali zaproszeni stoi samotnie na wyspie odciętej praktycznie od świata….

christie

Za nim na dobre mnie rozłożyło udało mi się jeszcze wyskoczyć do kina na „Pasażerów” z Jennifer Lawrence, którą pewnie wielu z Was kojarzy z „Igrzysk śmierci”. Ten film to dla mnie dopełnienie trzech innych rozgrywających się w przestrzeni kosmicznej, które oceniam bardzo dobrze. O „Marsjaninie” i „Grawitacji” pisałam Wam w poście o pomysłach na zimowe dni. Do tej dwójki polecam też zobaczyć „Interstellar”.

„Pasażerowie” to film o dwójce bohaterów, którzy postanowili opuścić Ziemię i wyruszyć w podróż na inną planetę wraz z 5 tysiącami innych osób. Podróż na odległą planetę ma trwać 120 lat. Cała załoga i pasażerowie statku Avalon zostają wprowadzeni w sen kriogeniczny. Jednak Jim i Aurora, bo tak nazywają się główni bohaterowie filmu budzą się 90 lat za wcześnie…czy zapadną znowu w sen, czy może będą musieli być na statku do końca swoich dni…nie zdradzam:)

Z książek dokończyłam „Wniebowzięte” Anny Sulińskiej, którą zagubiłam gdzieś latem. Książka opowiada o tym jak wyglądało życie stewardes w PRL-u, autorka wspomina o ich trudnych wyborach czy zapisać się do partii, czy dorobić na przemycie, czy uciec z kraju. Bardzo fajna książka pełna ciepłych i ciekawych wspomnień.

IMG_6481.JPG

Nie jestem fanem poradników życiowych, ale czasem po nie sięgam. Teraz czytam po kawałku Amy Cuddy „Wstań! Skuteczny sposób, by zyskać pewność siebie i stawić czoło problemom”. Jestem zdania, że żaden poradnik nie jest w stanie zmienić naszej prawdziwej natury czy temperamentu, ale spodobały mi się obserwacje, które czyni autorka. Amy radzi też, aby przed każdą stresującą sytuacją przyjąć postawę dominującą na 2 minuty np. przed rozmową kwalifikacyjną czy trudnym spotkaniem z szefem. Czy działa?…jeszcze nie sprawdziłam, ale jeśli nie chcecie czytać całej książki zostawiam link do bloga, na którym szerzej opisano metodę 2 minut-link

wstań.png

Na koniec trochę widoczków z samotnego spaceru mojej drugiej połowy:)…jak ja kocham takie zimowe klimaty:)

IMG_6464.JPG

IMG_6429.JPG

IMG_6474.JPG

 

4 myśli w temacie “Drobne radości w zwykłe dni

  1. Aga z podróżyszczypta pisze:

    z chęcią wypróbuję przepis na polewę, bo jeszcze nie znalazłam tej jedynej wymarzonej, zawsze coś wychodzi nie tak jak trzeba. Po „Wniebowzięte” też sięgnę. Lubię książki opisujące czasy PRL-u. Dużo zdrowia życzę. Pij „herbatki” z korzenia imbiru. Działają cuda.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s