Świąteczny czas

Chciałam się z Wami w całym tym „przedświątecznym zabieganiu” podzielić moją refleksją na temat Świąt i przesłać Wam Bożonarodzeniową iskierkę dobra, pokoju, miłości i nadziei.

img_6196

Czas przygotowań do Świąt to wyjątkowy czas, dla niektórych bardzo „gorączkowy”-porządki, zakupy, prezenty, planowanie potraw. Media bez ustanku wmawiają nam co jeszcze powinniśmy sobie sprawić, jakich to „cudownych gadżetów” brakuje nam aby być szczęśliwymi. Czasami przeglądam komercyjne blogi lifestylowe, a tam czytam jak zapakować prezent, jak udekorować stół, czy lepsza żywa choinka czy sztuczna, jak ubrać się modnie w wigilijny wieczór. I nie byłoby pewnie w tym nic złego, gdyby obok tego wszystkiego pojawiło się parę słów po co tak pięknie chcemy się ubrać, po co dekorujemy te nasze stoły, dla kogo wybieramy prezenty…

Jest taka piosenka „Kolęda dla nieobecnych”, ze wszystkich świątecznych utworów to właśnie ten wywiera na mnie największe wrażenie. Nie jest o Mikołaju, prezentach, zimie ale o prawdziwej miłości, o rodzinie, o więzi z tymi, którzy już od nas odeszli. Zawsze kiedy jej słucham mam dreszcze i pojawia się łezka w oku. Dociera do mnie, że ten czas jest mi dany, aby cieszyć się chwilami z wyjątkowymi dla mnie ludźmi. Wiem, że nie zawsze tak będzie…w tym roku zabraknie przy mnie mojego Taty, a może przez piękne wspomnienia, przez refleksję w jakiś sposób będzie -„bo są z nami choć w innej postaci”. Coraz więcej tych pustych miejsc  przy stole…dla wielu z Nas we wspomnieniach najpiękniejsze są Święta z dzieciństwa, kiedy żyli nasi Dziadkowie, Babcie, Rodzice. Póki jednak żyjemy warto cieszyć się tym wyjątkowym okresem i nie zapominać szczególnie o tych, którzy są samotni, bo przecież w wieczór wigilijny nikt nie powinien być sam.

img_6239

Tak naprawdę nie czuję przedświątecznego zabiegania-jeśli nie umyję podłogi i okien też nic się nie stanie;). Najważniejsze to odszukać w sobie radość-taką prawdziwą radość z tego czasu oczekiwania. Mi jako osobie wierzącej taką radość daje np. pójście na roratnią mszę, kiedy w ciemności dzieci z lampionami podchodzą blisko ołtarza, kiedy rodzi się nadzieja:) Jest wiele osób, które nie wierzą, a mimo wszystko celebrują ten czas-pomagają więcej innym, spędzają chwile ze swoimi bliskimi, wspominają tych których już nie ma i to też jest ważne i piękne. Jest tyle fantastycznych inicjatyw, w które możemy się w tym czasie włączyć. Często radość jaka płynie z tego, że komuś pomogliśmy jest dla nas samych najpiękniejszym prezentem. Oczywiście, że taka pomoc to często kropla w morzu potrzeb biednych czy samotnych ludzi, ale jak mówi stara łacińska maksyma „Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo”- Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem. Zatem ten czas to dobry moment, aby zacząć czynić więcej dobra nie tylko w Święta.

img_6235

Na koniec przygotowałam dla Was pewne opowiadanie, które zawsze sobie czytam w ten przedświąteczny czas. Jednocześnie życzę Wam wiele ciepła, dobra, pokoju i prawdziwej radości. Warto tworzyć świąteczną atmosferę-piosenki, dekoracje, wspólne gotowanie, przygotowywanie prezentów, ale przede wszystkim warto pamiętać o drugim człowieku:) A teraz pozostaje mi już czekanie na moją ukochaną kolędę Adeste fideles, swego czasu była to pierwsza kolęda śpiewana na Watykanie, a być może jest tak i do dziś.

img_6245

img_6242

img_6252

img_6260

Ważna róża

„Niemiecki poeta Reiner Maria Rilke mieszkał przez pewien czas w Paryżu. Aby dojść na uniwersytet, codziennie przechodził w towarzystwie swej francuskiej przyjaciółki bardzo ruchliwą ulicą. Na rogu tej ulicy mijali żebraczkę, proszącą przechodniów o jałmużnę. Kobieta zawsze siedziała w tym samym miejscu, nieruchomo jak posąg, z wyciągniętą ręką i oczami wbitymi w ziemię. Rilke nigdy jej nic nie dawał,podczas gdy jego przyjaciółka czasem rzucała jakąś monetę. Pewnego dnia zdziwiona młoda Francuzka zapytała poetę?

– Dlaczego nigdy nic nie dajesz tej biedaczce?
– Powinniśmy podarować coś jej sercu, a nie jej dłoniom – odparł.
Następnego dnia Rilke przyniósł przepiękną, zaledwie rozkwitłą różę, włożył ją w ręce żebraczki i chciał pospiesznie odejść. Wtedy zdarzyło się coś nieoczekiwanego: żebraczka podniosła oczy, popatrzyła na poetę, podniosła się z ziemi, ujęła jego dłoń i ucałowała ją. Potem odeszła, przyciskając do piersi różę. Przez cały tydzień nikt jej nie widział. Lecz po ośmiu dniach znowu powróciła na swoje miejsce. Cicha i nieruchoma jak zwykle.
– Ciekawa jestem, z czego żyła przez te wszystkie dni? – spytała młoda przyjaciółka poety.
– Żyła różą – odparł Rilke.”

Bruno Ferrero, „Ważna róża”, Warszawa

img_6232

img_6195

img_6192

2 myśli w temacie “Świąteczny czas

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s