Czy warto w siebie uwierzyć???

Zawsze wydawało mi się, że nikt we mnie nie wierzy (poza rodzicami), że moje starania nie są docenione. Pewnego dnia doszłam jednak do wniosku czemu ktoś ma wierzyć we mnie, skoro to ja w siebie nie wierzę. Wiele osób myśląc o wierze w siebie ma przed oczami pewną siebie osobę, jeśli jest to kobieta  to najlepiej w czerwonych szpilkach i z czerwoną pomadką na ustach, dobrze sytuowana, podróżującą po najdalszych zakątkach świata, młoda ale najlepiej z wieloletnim doświadczeniem. Czy faktycznie taką osobą chciałabym się stać? Czy miałabym być jak Miranda Priestly z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”? Czy do tego miałaby zaprowadzić mnie ta wiara w siebie, o której tyle się teraz mówi i pisze.

IMG_4502.JPG

Dlaczego czujemy się gorsi?

Zastanawiałam się czemu miałabym się czuć gorsza od innych, nie wybieramy realiów, w których żyjemy, to one wybierają nas. Czasem możemy ciężko pracować na sukces, wciąż się kształcić i nigdy go nie osiągnąć. Nie wybieramy też miejsca i rodziny, w której przychodzimy na świat. Pomyślałam sobie o dzieciach z domu dziecka bez rodziców, bez kogoś kto Cię wspiera, o ludziach, którzy nie z własnych powodów mają ciężką sytuację życiową, dlaczego mieliby w siebie nie uwierzyć?

IMG_4503.JPG

Co robią inni gdy zaczynasz w siebie wierzyć?

To nie koniec problemów, kiedy zaczynasz w siebie wierzyć znajdą się tacy, którym zacznie to bardzo przeszkadzać i zawsze będą Ci mówić, że nic z tego nie będzie. Jeśli jednak zaczyna Ci wychodzić- pojawia się w nich zazdrość. Zupełnie tego nie rozumiesz, przecież ciężko pracowałeś na sukces. Niech Ci tylko nie przyjdzie do głowy wtedy zwolnić, to są Twoje marzenia czy z powodu tego, że ktoś nagle przestanie Cię lubić masz z nich rezygnować. Ten akapit zakończę słowami Alberta Einsteina:

„Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mówili mi nie. To dzięki nim ukształtowałem siebie”

IMG_4504.JPG

Nie bój się porażki –„może przegrałeś jedną rundę, ale wierzę, że wygrasz mecz”

Z natury ciężko znoszę porażki (pewnie jak każdy) niby nie przejmuję się nimi tak bardzo na zewnątrz, ale mam wrażenie, że coś zawaliłam, że mogłam być lepsza. Porażka to jest właśnie ten moment kiedy tracimy wiarę w siebie, kiedy zakładamy, że nic  już z tego nie będzie. Porażki można jednak przełożyć na sukces jeśli tylko potrafisz wyciągnąć z nich lekcje. Czasem życie układa scenariusz trochę za nas, wydaje nam się, że coś będzie dla nas dobre, ale z perspektywy czasu doceniamy potem, że stało się zupełnie inaczej. Nie zawsze w życiu da się wygrywać, grunt to się nie poddawać.

IMG_4493

Zmiany w Tobie

Wiara w siebie bardzo nas zmienia, zaczynamy nią zarażać innych, jesteśmy szczęśliwsi a tym samym zdrowsi. Zaczynamy robić to o czym marzymy i nawet jeśli się nie uda, to nie możemy powiedzieć, że nie próbowaliśmy. Przestajemy też oceniać innych i skupiamy się na sobie, na swoich planach i marzeniach. Często  jest tak, że oceniamy innych, aby wynagrodzić sobie własne braki, kiedy zaczynamy wierzyć w siebie zapominamy o tym jak wypadamy na tle innych. Zaczynamy być kreatywni, szukamy rozwiązań tam gdzie teoretycznie ich nie ma. Jeśli w siebie wierzymy nasze pomysły mają szansę ujrzeć światło dzienne. Wiara w siebie to też walka ze słabościami. Jeśli wierzysz w siebie to nie znaczy, że nie przejmujesz się opinią innych. „Słucham, bo to co chcę powiedzieć dawno już wiem”, poddaje opinie innych mojej uwadze i wyciągam wnioski. Nie duszę tego w sobie, szkoda życia na zatruwanie sobie myśli opiniami innych ludzi. Każdy ma wady, trzeba się z nimi nauczyć żyć. Wiara w siebie zmienia nasze podejście do wszystkiego. W pracy, w domu, w trudnych chwilach- stajemy się pogodniejsi, mniej lękliwi, mniej leniwi, już nie leżymy na kanapie przed TV myśląc, że nic nie mam sensu i po co się starać. Działamy!

IMG_4466.JPG

Jak wzmocnić wiarę w siebie?

  1. Stwórz w swojej głowie obraz kogoś komu się udaje. Nie myśl o sobie jak o kimś kto ciągle przegrywa. Nawet jeśli jest źle trzymaj się tego obrazu uporczywie, nigdy nie wątp w to, że możesz iść do przodu. Jeśli masz przed sobą trudne wydarzenie wyobraź je sobie w głowie, dopisz scenariusze co może się zdarzyć, przeżyj je w swoich myślach a potem zamknij tą szufladę i zrób wszystko aby się udało.
  2. Za każdym razem kiedy pomyślisz o sobie negatywnie sformułuj pozytywną myśl na swój temat. Najlepiej stwórz sobie całą bazę na gorszy czas. Myślisz, że pewne siebie osoby nie maja lęków, nie mają kompleksów-też mają, ale ich wiara w siebie dobrze je maskuje.
  3. Nie demonizuj życia w wyobraźni. Często tworzymy w głowie straszne obrazy porażki a rzeczywistość mile nas rozczarowuje. Kiedy szłam na ustne egzaminy na uczelni w wyobraźni widziałam wręcz pożerającego mnie kłami profesora, do dziś nie wiem po co? To taki sam człowiek jak ja, założę się, że też ma swoje lęki. Kiedy zdawałam prawo jazdy nie myślałam już o tym kim jest egzaminator, o tym że na pewno będę podchodzić do egzaminu po 20 razy. Wsiadłam, pojechałam i o dziwo zdałam, a nie jestem osobą, która ma jakieś wielkie predyspozycje do kierowania autem. Po egzaminie nie było łatwo wsiąść samemu, bez kogoś kto zahamuje za Ciebie. Pewnego dnia jednak wsiadałam i pojechałam, byłam cała mokra;), ale liczyło się to, że się udało.
  4. Nie naśladuj innych i nie porównuj się z nimi. Nikt nie umie być tak dobrze Tobą jak Ty sam. Szerzej o porównywaniu się z innymi tutaj
  5. Zastanów się czemu w siebie nie wierzysz, wróć do dzieciństwa do czasów szkoły, może zawsze dostawałeś trójki a rodzice nigdy nie wierzyli, że ich dziecko może mieć czerwony pasek. Banalne, ale czasem takie rzeczy siedzą w ludziach latami. Fakt, że ktoś miał piątki (piszę jako ta piątkowa) w szkole nie czyni go bohaterem. Ktoś miał trójki na studiach, ale piątki zbiera w prawdziwym życiu. Dowiedz się jakie jest źródło Twojej niższości i zwątpienia i spróbuj sobie uświadomić czy  faktycznie masz ku temu powody?
  6. Oceń swoje możliwości i dodaj 20%, zawsze oceniamy się słabiej. Nie chodzi o to abyś stał się myślącym tylko o sobie egoistą i egocentrykiem, ale żebyś zaczął szanować siebie. Jak mają szanować Cię inni skoro Ty sam nie szanujesz siebie.
  7. Pozostań sobą. Wiara w siebie to nie nowy garnitur, świetne sportowe auto czy wspomniana czerwona pomadka na ustach (ok jeśli Ci pomaga i dobrze w niej wyglądasz czemu nie) wiara w siebie to świadomość swoich marzeń, celów i dążenie do nich. Pamiętaj też, że Twoje wnętrze jest jak gąbka. Jeśli gąbkę nasączysz wodą wypłynie woda, jeśli nasączysz trucizną wypłynie trucizna. Zatem jeśli będzie bombardować się wiarą w swoje możliwości i myśleć pozytywnie ta pozytywna energia będzie wypływać z Ciebie i motywować też innych do działania.

IMG_4470

„Jeśli nie spróbujesz, nigdy nie dowiesz się czy było warto”

IMG_4534.JPG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s