„Pogoń za modą czy szczęściem i urodą”…czy warto być naturalnym?

Zawsze kiedy przeglądam blogi modowe, nasuwa mi się pytanie czy to moda jest dla nas czy też my dla mody? Muszę przyznać, że lubię te przeglądy…raz, że stylizacje, które tworzycie są niekiedy bardzo inspirujące i w życiu nie przyszłoby mi do głowy aby coś tak połączyć, a dwa, że niektóre stylizacje to już czysta sztuka. Kiedy jednak wychodzę na ulice zastanawiam się, gdzie są te wszystkie modowe blogerki (?) – w galeriach handlowych widzę raczej kobiety ubrane na luzie, czasem przejdzie jakaś wyjątkowo fajnie ubrana ale większość ma wygodne buty, luźne spodnie, koszulki, włosy zawinięte w niedbały kok…kluby, puby tu też raczej nie doświadczam wielkich wizualnych doznań, park…odpada-tu króluje strój biegaczki i rowerzystki, w pracy raczej nie ma miejsca na wielką modę-jest poprawnie, ale bez szału. Pytam się więc samej siebie gdzie się podziały te wszystkie stylizacje, które oglądam? Czyżby ktoś porzucił je, bo nie były jego częścią, bo wygodniej podbiec w tenisówkach do autobusu, bo przewiewniej jest w luźnej koszulce niż sukience, w której brak już tchu.

I tu właściwie zmierzam do sedna sprawy, czy potrafimy być dzisiaj naturalni? Czy potrafimy za pomocą mody wyrażać siebie, swoją naturę, osobowość, nastroje?

IMG_3398.JPG

Czytaj dalej

Hit the road – Góry Świętokrzyskie

Góry świętokrzyskie.jpg

W ostatnie dni pogoda sprzyjała wycieczkom, ja postanowiłam odwiedzić Góry Świętokrzyskie. Jest tam tyle ciekawych miejsc, że jeden czy dwa dni to zdecydowanie za mało aby nacieszyć wzrok i zaspokoić ciekawość. Miejsca, które wciąż na mnie czekają to zamek w Chęcinach, który pamiętam jeszcze z dzieciństwa, jaskinia Raj, Ćmielów ze swoją ceramiką, szlak literacki na czele z Oblęgorkiem, w którym tworzył Henryk Sienkiewicz, Pacanów z koziołkiem Matołkiem i Wąchock. Warto również odwiedzić same Kielce i kamieniołom Kadzielnia.

Dziś moja fotorelacja ze Świętego Krzyża, przepiękne gołoborza, klasztor, a po drodze słynny Dąb Bartek.

Czytaj dalej

Jak nie tracić swojego flow?

Mianem flow czyli tak zwanego „uskrzydlenia” określa się stan kiedy mamy wenę twórczą, kiedy pragnienie zrobienia czegoś jest na tyle silne, że wszystko inne się nie liczy. Czasem nie chodzi nawet o to co z tego wszystkiego wyjdzie, liczy się sam stan, w którym wtedy jesteśmy.

IMG_3116.JPG

Ja tak mam z malowaniem-wyciągam farby, włączam muzykę i nie ma mnie dla nikogo. Ręka sama wędruje po płótnie, a ja przebywam wtedy w innym świecie. W książce „Inteligencja emocjonalna”(Daniel Goleman) podano przykład lekarza, który dopiero po skończeniu operacji zauważył obok siebie małą górę gruzu-w trakcie robienia operacji był w tak silnym „stanie uskrzydlenia”, że nie spostrzegł, że z sufitu oderwał się spory kawałek tynku. To nasze flow nie musi się wyrażać jedynie w pasji, czasem odczuwam ten stan w pracy kiedy robię jakiś nowy projekt, gdy sadzę kwiaty w ogrodzie z myślą, jak to pięknie będzie na wiosnę, czasem kiedy gotuję coś nowego.

Czytaj dalej

Polska centralna- czy jest tam co zwiedzać?

Pewnie Wielu z Was zastanawia się co takiego może być ciekawego w centrum Polski, większość woli wybrać się w wolne dni nad morze, w góry, na Mazury, na Dolny Śląsk lub ewentualnie odwiedzić, któreś z większych miast Kraków, Wrocław czy Warszawę. Sama Łódź – stolica Polski centralnej kojarzy się raczej z przemysłem czy też oświatą (Politechnika Łódzka, Uniwersytet Medyczny czy Uniwersytet Łódzki), niektórzy pewnie jeszcze słyszeli o Manufakturze. Tymczasem Łódź ma bardzo bogatą historię i na pewno nie należy jej omijać na mapie:) Dziś jednak nie o Łodzi będzie a o jej okolicach, do których odwiedzenia serdecznie Was zachęcam.

IMG_2387.JPG

Czytaj dalej

Wzrokowcy, słuchowcy, kinestetycy…a Ty kim jesteś?

Etap studiów mam już dawno za sobą, ale doskonale pamiętam sesje i co człowiek wtedy robił, aby tylko się nie uczyć…generalne sprzątanie pokoju (ba nawet całego mieszkania)…jeszcze tylko jedna mała herbata połączona z przygotowaniem trzy daniowego obiadu, jako że moje studia przypadają na fenomen naszej klasy, więc trzeba było przelecieć wszystkich znajomych itd. itd.:) Dziś post o tym jaki styl nauki będzie dla Was najlepszy, ale nie tylko, przy okazji parę cennych informacji, które mogą wpłynąć na poprawę Waszej komunikacji z innymi. Zapraszam do czytania:)

panda.png

Czytaj dalej

Czy minimalizm jest dla mnie?

Ostatnio zapanowała moda na szeroko pojęty minimalizm. Mi też w ręce wpadło parę pozycji dotyczących tego kierunku: „Sztuka prostoty”, „Sztuka minimalizmu”, „Sztuka planowania” Dominique Loreau, „Magia sprzątania” Marie Kondo, „Minimalizm po polsku” Anny Mularczyk-Meyer, na półkach księgarni możecie odszukać jednak dużo więcej książek na ten temat. Odwiedziłam kilka blogów poszukując odpowiedzi na pytanie kto jest minimalistą? Oglądałam zdjęcia japońskich domów  tak pustych, że  nie wiadomo co z nich jeszcze wyrzucić aby nadal były domami.

…a może jest trochę tak, że zapętleni w kredyty, zapracowani aby je pospłacać, zasypywani przez media reklamami co jeszcze  musimy mieć, wsłuchani w opowieści znajomych o ich świetnym życiu zaczynamy się buntować i szukamy sposobu aby z minimalizmu, który przecież brzmi całkiem modnie podratować swój budżet. Druga droga to ta, gdzie zarabiamy całkiem dobrze, a że stać nas na wiele to uskuteczniamy zbieractwo. Kupujemy kolejny robot planetarny i ekspres do kawy, chociaż nigdy nie gotujemy a kawę pijemy w kawiarniach, wtedy minimalizm to sposób, żeby trochę się „odgracić”. Przy czym za jakiś czas znów zaczynamy zbierać bo przecież jest tak pusto, bez smaku i koloru.  

IMG_3086.JPG

Czytaj dalej